poniżej znajdziecie moją historie kiedy to miałam gorszy czas w szkole ... może nie jest to najgorsze co mogło mi się przydarzyć ale chciałam wam przekazać tym to że jeżeli coś wam się dzieje to musicie powiedzieć o tym komuś ! najlepiej nauczycielowi w szkole któremu ufacie i który wiecie że coś zrobi ... ja osobiście powiedziałam z czego bardzo się ciesie bo przez to nic się więcej nie stało a mogło ... chcę żebyście wiedzieli że nie jesteście sami .. że nie tylko wy jesteście prześladowani w szkole .. wiem że na pewno znajdzie się ktoś kto jest w szkole nieszczęśliwy właśnie przez zachowanie swoich rówieśników .. przeczytajcie moją historie poniżej .. bardzo bym chciała abyście rozesłali ją gdzie tylko się da .. im więcej ludzi wie że nie są z tym sami tym lepiej ... <3
___________________________________________________________________
W połowie 9 roku pokłóciłam
sie z ‘przyjaciółką’ przez takiego pewnego chłopaka, poszło o to ze ona mi ‘doradzała’
żebym z nim zerwała itp. a tak naprawdę cos mi sie wydaje ze to on sie w nim
sama kochała. Dobra no to przestałyśmy gadać na parę dni do siebie, często tak miałyśmy..
zawsze sie godziłyśmy ale nie tym razem. Ale to dlatego ze wszyscy sie wtrącali,
chcieli wiedzieć o co chodzi I potem osadzali… wiec jakoś sie nie pogodziłyśmy.
Wszystkie dziewczyny z naszej grupy były po mojej stronie przez jakiś czas a
potem przeszły do niej.
Przeszły do niej tylko
dlatego ze ona poszła do nauczyciela powiedzieć ze to JA sie nad nią znęcam
psychicznie itp. . Lol najlepsze jest to ze to ta reszta dziewczyn ją zawsze wyzywała
I wgl a ja praktycznie nic nie robiłam ale oczywiście poszło tylko na mnie !!.
I dlatego właśnie
przeszły na jej stronę bo się po prostu
bały!
Pewnego dnia gdy wracaliśmy ze szkoły autobusem to słyszałam jak jedna z moich
byłych koleżanek dzwoni do tej co się z nią pokłóciła i jej coś o mnie gada ..
no to się wkurzyłam i zaraz jak autobus dojechał na przystanek to wyszłam z
niego i czekałam aż ona wyjdzie .. gdy wyszła to najpierw się z nią kłóciłam a
potem wkurzona sprzedałam jej liścia ..
no cóż .. trzeba było mnie nie obgadywać koło mnie tak ;/ ?
Na następny dzień poszły nakablować na mnie że ją uderzyłam .. no i ta
nauczycielka stwierdziła że za uderzenie i znęcanie się zostanę tak jakby zawieszona
ze szkoły na 5 dni . lool to się moi rodzice wkurzyli bo ja się nic nad nikim
nie znęcałam no i nie chodziłam do szkoły przez parę dni ale potem moja mama
poszła na spotkanie do szkoły i zgodziła się tylko na 3 dni zawieszenia …
Potem gdy wróciłam do
szkoły to było wszystko okay aż do czasu gdy dowiedziałam się że … te laski
wkradły się na mojego Fejsa … u jednej z nich zapisało się moje hasło no i tak
weszły .. Przeczytały wszystkie moje prywatne rozmowy i jedną z nich dodały na
stronę która nazywa się PhotoBlog czy jakoś tak … nieźle się wkurzyłam .. od
razu poszłam z tym do tej nauczycielki .. ona kazała jednej przyjść a ta
idiotka powiedziała ze dostała zdjęcie tej rozmowy od jakiegoś anonima ale ja
jestem FBI no i znalazłam kto to jej tak naprawdę wysłał bo było tam zdjęcie z
GG .. trochę zamazane ale było .. znowu powiedziałam o tym nauczycielce … ona
potem wezwała te wszystkie no i mnie .. była rozmowa itp. .. ja powiedziałam że
jeżeli się nie przyzna ta co się wkradła na mojego Fejsa to idę od razu na
policję z tym bo to jest przestępstwo .. nauczycielka potem powiedziała ze mogę
wrócić na lekcję i po jakimś czasie przyszła po mnie .. powiadomiła mnie o tym
że się przyznały co która zrobiła… potem
obiecała mi że dostaną za to karę którą …
tak naprawdę nie dostały! Czyli mi się oberwało za nic a one za coś co
się przyznały nie dostały nic?! Nie ma to jak być jednostronnym nauczycielem …
Parę dni po tym skończył
się rok szkolny … ale gdy tylko wróciliśmy do szkoły wszystko się zaczęło ..
zaczęły się te głupie dogryzki, głupie i chamskie gapienie się na mnie i
obgadywanie .. właśnie boli najbardziej to jak ktoś cię obgaduję itp. .. wyzywały mnie .. dosyć często .. gapiły się …
byłam tyle razy u tej nauczycielki .. nigdy nic nie zrobiła .. tyle razy płakałam
przez nie bo już nie miałam siły .. bolało to że nie mogły po prostu się ode
mnie odczepić .. chciałam w końcu mieć spokój ale one się mnie uczepiły ..
I tak to trwało przez cały rok !! cały 10 rok straciłam na płakanie i
zamartwianie się przez nie …
Pod koniec wakacji przed
11 rokiem one zaczęły do mnie wydzwaniać .. na początku głupie one nie
zablokowały sobie numeru więc bez problemu wiedziałam że to one … dzwoniły do
mnie i pisały .. że jestem gruba, że muszę się odchudzić .. coś tam pisały o
gnoju .. wiece takie żałosne teksty .. ;/
Potem gdy wróciliśmy do szkoły po wakacjach tak jakby zaprzyjaźniłam się z
jedną z nich .. właśnie tą którą kiedyś uderzyłam .. a ona nie wiem czemu mi
wszystko wyśpiewała !!! wszystko o swoich ‘przyjaciółeczkach’ ahh żałosne …
powiedziała mi ze szykują na mnie jakiś plan który mnie zniszczy … tak ..
planowały mnie ZNISZCZYĆ … któregoś dnia tez kiedy wychodziłam z autobusu jedna
mnie kopnęła .. je tylko ją zmierzyłam .. nie chciałam się kłócić .. według
mnie to bez sensu. wtedy ostatni raz poszłam
do tej nauczycielki która nic im wtedy nie zrobiła a mi tak , powiedziałam jej
znowu o wszystkim czego się dowiedziałam .. ta nauczycielka wezwała jedną z
nich … nie wiem co dalej się działo .. ale tego samego dnia po szkole właśnie
ta moja była przyjaciółka na przystanku zaczęła do mnie gadać czy jestem z
siebie zadowolona że poszłam powiedzieć o tym nauczycielce i wgl .. ale sorry
to ona zaczęła z kablowaniem tak czy nie? ;/ potem przez kolejnych parę dni do
mnie pisały i próbowały dzwonić aby dowiedzieć się czemu powiedziałam komuś o
tym że mi groziły skoro to nie prawda według nich bla bla bla … potem ich
przyjaciółeczka podeszła do mnie na przystanku i się tez o to zaczęła wypytywać
.. ja jej wtedy odpowiedziałam tylko że nie mam zamiaru z nią gadać i poszłam …
Uspokoiły się trochę ..
oprócz głupich spojrzeń i tekstów nic więcej nie było .. aż do czasu …
któregoś dnia kiedy wracaliśmy autobusem one usiadły za mną … jedna z nich
miała picie w puszce .. i zaczęła w nie dmuchać tak że to picie leciało w moją
stronę .. miałam cały kaptur mokry i klejący od tego! . gadały cały czas o mnie
.. śmiały się itp. Możecie mnie teraz wziąć za idiotkę że nic nie powiedziałam im
wtedy tylko że ich było znaczenie więcej niż mnie więc ..a po za tym jestem w
zarządzie szkolnym więc gdybym tylko coś zrobiła to by mnie z niego wywalili …
a więc gdy zaraz doszłam do domu powiedziałam o tym mamie która napisała do
szkoły maila.
Na następny dzień poszłam do wice-dyrektorki bo do niej właśnie był napisany
mail … na lunchu z nią gadałam o tym .. powiedziałam jej o wszystkim .. od
początku roku 9 do wydarzenia z dnia poprzedniego … była w niezły szoku .. oczywiście wezwała je
do siebie .. taki tam fakt .. ta wice-dyrektorka jest taką ‘suką’ że tak powiem
i wszyscy w szkole się jej boją .. ale jeżeli jesteś okay wobec niej to ona
jest okay tez do ciebie .. no i ona kazała mi zostać jak wezwała tamte .. w
szkole były tylko dwie z nich które zostały wezwane … dostały niezły opierdol
od p.Rowson …. Wow .. na początku nie chciałam tam zostać ale teraz wiem że bym
żałowała .. zobaczyć ich przestraszone miny było bezcenne .. P.Rowson
powiedziała a raczej krzyczała że nie życzy sobie takiego zachowanie wobec mnie
i wgl .. nawet nie pamiętam co tam jeszcze było ale one były nieźle
przestraszone .. należało im się …
Po tym zdarzeniu została
jeszcze policja wezwana do szkoły … te dziewczyny miały rozmowę z policją o tym
wszystkim .. no i dostały upomnienie … zostawiły mnie w spokoju na jakiś czas
.. teraz znowu te głupie spojrzenia i gadki wróciły ale nie są aż takie złe jak
na początku … mam teraz wspaniałych przyjaciół, większość ludzi w szkole woli mnie więc są po mojej
stronie .. ogólnie mam lepsze życie od nich bo przynajmniej nie jaram ani nie
piję kiedykolwiek się da … jeszcze tylko 3 miesiące z nimi i potem mam nadzieję
że więcej już nie będę miała z nimi do czynienia .